Durszlak.pl
Kategorie: Wszystkie | INNE | KUCHNIA - DIETA | KUCHNIA - INNE | THINSPIRATION
RSS
poniedziałek, 03 października 2011

Dziś miałam ciężki dzień. Dużo przebywałam poza domem, kręgosłup boli mnie od chodzenia. Do tego miałam nieciekawą noc - spałam tylko 40min przez potworny ból brzucha, który znowu się pojawił. Jak widać ćwiczenia na orbitreku nie działają dobrze na każdego... także dziś przerwa. Jestem na nogach od 6 i ledwo żyję.

Jedzeniowo nie jest źle, ale mogło być lepiej. Zabrakło mięsa na obiad - w lodówce niby pełno, ale WARZYW i jogurtów ;) Skoczyłam do sklepu po schab, będzie na jutro. Dzisiejszy jadłospis przedstawię Wam później, póki co krótkie streszczenie tego, co zrobiłam ze schabem.

Uwielbiam (zimny) pieczony schab*, wręcz ubóstwiam! Mogę go jeść samego, na chlebie, z warzywami, ze wszystkim! Najbardziej lubię ten zwykły, bez owoców, ale moja Babcia czasami na święta piecze schab ze śliwą i też mi smakuje. Zazwyczaj w rodzinnym domu moja Mama piekła cały kilogram tego mięsa. Ja z powodu oszczędności i tego, że do wykarmienia mam 2 os. kupiłam nieco ponad pół kg.

Potrzebujemy:

i tu uwaga: przyprawy do pieczeni wieprzowej używam niewiele, raczej jako dodatek.

+ deska, nóż, rękaw do pieczenia

 * schab jest bez kości.

Sposób przygotowania: 

1. Dokładnie myjemy schab, wycieramy go i kładziemy na desce.

2.(można pominąć; wedle uznania) Ostrym nożem delikatnie wycinamy błonę schabu (skórę; tj. białą część, dzięki temu będzie chudy). Po odcięciu schab waży 480g.

3. Intensywnie solimy każą stronę schabu, wcieramy sól i odrobinę przyprawy do pieczeni. Pieprzymy zwykłym czarnym pieprzem, a później kolorowym- ilość wedle uznania, byle z umiarem. W schab wcieramy dużą ilość majeranku.

4.  Odmierzamy wielkość rękawa (instrukcja na opakowaniu), wkładamy schab, związujemy i wkładamy do lodówki na noc. 

5. Wyjmujemy schab z lodówki, nagrzewamy piekarnik do ok.200 stopni i pieczemy ok 40min (przy takiej wadze schabu). Podczas pieczenia schab obracamy 2 razy.  Pod koniec nożyczkami przecinamy delikatnie folię (od góry) i rozsuwamy ją. Pieczemy jeszcze ok. 10 min. Dzięki temu schab nieco się przypiecze. Można jeść na ciepło i na zimno- jak i z czym kto lubi :)



 

 

 

18:18, smacznienadiecie , KUCHNIA - DIETA
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 października 2011

Przedstawiam Wam mój dzisiejszy jadłospis:

I śniadanie: poprzedni wpis (http://smacznienadiecie.blox.pl/2011/10/Witajcie-Postanowilam-zalozyc-bloga.html)

II śniadanie: 50ml mleka 0,5% (miałam resztkę, postanowiłam skończyć, nie lubię jak coś niepotrzebnie zajmuje miejsce w szafce ;), 10g płatków Sportina Active (Obst), 128g jabłka

Obiad: 200g kalafiora (ugotowany), 40g pomidora, 85g ziemniaków, łyżka jogurtu naturalnego (tego, co na śniadanie), 80g fasolki szparagowej (Rolnik), 175g piersi z kurczaka w przyprawach (sól, pieprz, papryka ostra, curry, bazylia) usmażonej na 3g Oliviera

Wyglądało to tak (przepraszam za słabe zdjęcie, ale u nas była dziś brzydka pogoda, przez co mieliśmy mało światła w mieszkaniu) /na głębokim talerzu, wszystkie płaskie były w zmywarce:

Jak widać, preferuję dania duże objętościowo, a zawierające optymalną ilość kalorii i przede wszystkim ZDROWE. Dużo warzyw :)

Podwieczorek: 132g jabłka

Kolacja: 40g rzodkiewki, 60g twarogu 0%, 23g szynki z fileta indyka (Indykpol), 13g sera mierzwionego (Mlekowita), 2 kromki chrupkiego lekkiego pieczywa żytniego (Pano)

Bilans:

ok. 978kcal, 95.3g białka, 92.3g węglowodanów, 24.5g tłuszczu

Trochę mało, ale wszystko powoli - jeszcze się uczę :)



Witajcie. Postanowiłam założyć bloga smacznienadiecie, na którym będę umieszczać moje codzienne jadłospisy oraz przepisy do niektórych dietetycznych posiłków, jakie przyjdą mi do głowy. Postaram się wstawiać do nich zdjęcia, ponieważ sama wolę zaglądać na takie blogi. Dzięki temu, jeśli coś wygląda smacznie i zdrowo, mam ochotę przygotować to w domu :)

Dziś pokażę Wam, co jadłam na pierwsze śniadanie :)

Składniki:

- 2 kromki chrupkiego lekkiego pieczywa żytniego firmy Pano (moim nr 1 jest Sonko błonnikowe, ale obecnie mam w domu tylko takie)

- 2 łyżki (ok. 40g) jogurtu naturalnego (probiotyczny, wzbogacony w wapń) formy Magda

- 2 jajka kl. M (ok. 110g)

- ok. 3g oleju Olvier (z oliwą) /opcjonalnie*

- pół plasterka (10g) szynki z fileta indyka firmy Indykpol

- 60g rzodkiewki (u mnie wyszło z 4 większych rzodkiewek)

- 60g pomidora

- 40g twarogu 0% Mazurski Smak

- odrobina szczypiorku (ok. 5g)

- odrobina margaryny do posmarowania chrupkiego

- sól i pieprz do smaku

Sposób przyrządzenia:

1. Gotujemy jajka na twardo. Po ugotowaniu odlewamy gorącą wodę, zalewamy jajka zimną wodą.

2. Kroimy rzodkiewkę w dość drobną kostkę. 1/3 rzodkiewki oddzielamy i zostawiamy na później (np. w oddzielnej miseczce).

Za pomocą nożyczek tniemy szczypiorek.

*Dalsza część dotycząca szczypiorku, zależy od tego, czy lubimy jeść go usmażonego, czy "normalnie".
Ja wolę usmażony, nie wiedzieć czemu tylko taki mi smakuje :) Uwielbiam jego zapach.

3. Smażymy szczypiorek na odrobinie oleju (najlepiej tego z oliwą).
 (ten punkt pomijają osoby, które wolą szczypiorek bez smażenia)

4. Pokrojoną rzodkiewkę wsypujemy do miseczki (salaterki). Dodajemy 2 łyżki jogurtu naturalnego.

Po usmażeniu (lub nie) dodajemy szczypiorek.

5. Obieramy jajka ze skorupek, kroimy w drobną kostkę i wsypujemy je do miseczki.

6. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Pasta jest gotowa.

7. Kromki chrupkiego smarujemy bardzo cienko margaryną, kładziemy na to pastę. Kroimy pomidora w półksiężyce i razem z pozostałą (1/3) rzodkiewką kładziemy na talerzu. Dokładamy połowę plasterka szynki i twaróg.

Smacznego :)

 

Śniadanie wyszło bardzo sycące i zdrowe. Pastę robiłam według własnego (dziś wymyślonego) przepisu i naprawdę baardzo mi smakowała,więc na pewno jeszcze nie raz ją zrobię.

Całość mojego posiłku zawiera ok. 300kcal, 26g białka, 17g węglowodanów i 14g tłuszczu.
Tłuszczu wyszło sporo przez jajka, ale w ciągu 1 dnia możemy spożyć ok. 30g tłuszczu,
więc spokojnie zmieścimy się w tym limicie :)

 

 

 

1 ... 11 , 12