Durszlak.pl
Kategorie: Wszystkie | INNE | KUCHNIA - DIETA | KUCHNIA - INNE | THINSPIRATION
RSS
środa, 05 października 2011

U mnie dziś dość smutno i leniwie. Miałam poćwiczyć- nie poćwiczyłam. Cały dzień jestem w jakimś dołku. Jesienna deprecha? A może po prostu za dużo problemów. Pewnie też to efekty nie wzięcia leku, który muszę brać codziennie.

Do obiadu (zjadłam go późno) miałam bunt na jedzenie, jak to zwykle u mnie bywa, gdy mam zły humor. Skończyło się tym, że kręciło mi się w głowie i było mi słabo. Na szczęście zmusiłam się do zjedzenia nie tyle większego, co bardziej odżywczego obiadu.

I śniadanie:  10g płatków owsianych błyskawicznych (Kupiec), 20g płatków Sportina active (Obst), 4g cynamonu (Prymat), 200ml mleka 2%

II śniadanie: 235g pomarańczy

Obiad: 300ml zupy ogórkowej (utarte ogórki kiszone, woda, 1 kostka warzywna  mająca 15kcal- nic więcej); pulpeciki drobiowe (zmielona pierś z kurczaka; 5g mąki pszennej, 25g jajka)- ok. 180g usmażone na 3g Oliviera, 94g ogórka, 50g makaronu pene pełnoziarnistego (Lubella)

Podwieczorek: nic

Kolacja: 18g płatków Sportina Active, 10g płatków owsianych błyskawicznych (Kupiec), 4g cynamonu (Prymat), 200ml mleka 2%

łącznie: 1038kcal, 79g białka, 135g węglowodanów, 15g tłuszczu

Witajcie,

wczorajszy jadłospis nie był w 100% udany. Wpadki jako takiej nie zaliczyłam, ale schab był na tyle pyszny, że zjadłam go zdecydowanie za dużo (ok. 300g). Lepszy taki grzech niż słodkie, ale jednak... Obiecuję poprawę :) A tymczasem wstawiam wczorajszy jadłospis.

I śniadanie: 300ml mleka 2%, 20g płatków Sportina active (Obst), 35g płatków Fitella o smaku truskawkowym

II śniadanie: jogurt Jogobella light 150g, 155g pomarańczy 

Obiad: 200g pieczonego schabu (przepis w poprzedniej notce), 55g rzodkiewki,50g jogurtu naturalnego (Magda), 55g jajka

Podwieczorek: jogurt Jogobella light 150g, 110g jabłka

Kolacja: 100g schabu, 35g szybki z fileta indyka (Indykpol), 20g ogórka, 2 chrupkie Sonko błonnikowe 

łącznie około: 1220kcal, 114g białka, 117.5g węglowodanów i 30g tłuszczu

Więcej niż planowałam, przez ten schab... i znowu skusiłam sie na Jogobellę! ECH! 

Dziś mam luźniej zajęcia, więc poćwiczę. :) 

 

poniedziałek, 03 października 2011

Mój dzisiejszy jadłospis zdecydowanie nie jest idealny- przede wszystkim brakuje w nim mięsa na obiad, za to za dużo wyszło chrupkiego pieczywa i mógłby być jeden jogurt mniej, ale brak produktów, a coś jeść trzeba...

I śniadanie (na szybko): 110g jajka, 3g szczypiorku, 2 kromki chrupkiego żytniego pieczywa (Pano), 10g szynki z fileta indyka (Indykpol), 10g serka mierzwionego (Mlekowita), 2.5g Oliviera

II śniadanie: jogurt Jogobella light 150g

obiad (dość śmieszny i zdecydowanie nie-obiadowy): koktajl (miałam potworną ochotę!) z 134g banana, 200 ml kefiru O% (Piątnica) i 100ml mleka 2%; talerz warzyw, czyli 160g kalafiora, 150g fasolki szparagowej (Rolnik), 50g rzodkiewki, 40g jogurtu naturalnego (probiotyczny, wzbogacony w wapń; Magda), 20g pomidora (przygotowałam 40, ale zjadłam połowę, bo jakiś niesmaczny był)

Podwieczorek: 143g jabłka, 2 kromki chrupkiego żytniego (Pano) cienko posmarowane Ostroowią jogurtową

Kolacja: 2 kromki chrupkiego żytniego (Pano), 40g rzodkiewki, 50g twarogu 0% (Mlekpol), 20g szynki z fileta indyka (Indykpol)

Łącznie około: 1012kcal, 65g białka, 130g węglowodanów i 25g tłuszczu

Dziś miałam ciężki dzień. Dużo przebywałam poza domem, kręgosłup boli mnie od chodzenia. Do tego miałam nieciekawą noc - spałam tylko 40min przez potworny ból brzucha, który znowu się pojawił. Jak widać ćwiczenia na orbitreku nie działają dobrze na każdego... także dziś przerwa. Jestem na nogach od 6 i ledwo żyję.

Jedzeniowo nie jest źle, ale mogło być lepiej. Zabrakło mięsa na obiad - w lodówce niby pełno, ale WARZYW i jogurtów ;) Skoczyłam do sklepu po schab, będzie na jutro. Dzisiejszy jadłospis przedstawię Wam później, póki co krótkie streszczenie tego, co zrobiłam ze schabem.

Uwielbiam (zimny) pieczony schab*, wręcz ubóstwiam! Mogę go jeść samego, na chlebie, z warzywami, ze wszystkim! Najbardziej lubię ten zwykły, bez owoców, ale moja Babcia czasami na święta piecze schab ze śliwą i też mi smakuje. Zazwyczaj w rodzinnym domu moja Mama piekła cały kilogram tego mięsa. Ja z powodu oszczędności i tego, że do wykarmienia mam 2 os. kupiłam nieco ponad pół kg.

Potrzebujemy:

i tu uwaga: przyprawy do pieczeni wieprzowej używam niewiele, raczej jako dodatek.

+ deska, nóż, rękaw do pieczenia

 * schab jest bez kości.

Sposób przygotowania: 

1. Dokładnie myjemy schab, wycieramy go i kładziemy na desce.

2.(można pominąć; wedle uznania) Ostrym nożem delikatnie wycinamy błonę schabu (skórę; tj. białą część, dzięki temu będzie chudy). Po odcięciu schab waży 480g.

3. Intensywnie solimy każą stronę schabu, wcieramy sól i odrobinę przyprawy do pieczeni. Pieprzymy zwykłym czarnym pieprzem, a później kolorowym- ilość wedle uznania, byle z umiarem. W schab wcieramy dużą ilość majeranku.

4.  Odmierzamy wielkość rękawa (instrukcja na opakowaniu), wkładamy schab, związujemy i wkładamy do lodówki na noc. 

5. Wyjmujemy schab z lodówki, nagrzewamy piekarnik do ok.200 stopni i pieczemy ok 40min (przy takiej wadze schabu). Podczas pieczenia schab obracamy 2 razy.  Pod koniec nożyczkami przecinamy delikatnie folię (od góry) i rozsuwamy ją. Pieczemy jeszcze ok. 10 min. Dzięki temu schab nieco się przypiecze. Można jeść na ciepło i na zimno- jak i z czym kto lubi :)



 

 

 

18:18, smacznienadiecie , KUCHNIA - DIETA
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2