Durszlak.pl
Kategorie: Wszystkie | INNE | KUCHNIA - DIETA | KUCHNIA - INNE | THINSPIRATION
RSS
środa, 29 lutego 2012

 

Jajecznica z dwóch białek i jednego całego jaka z pomidorami i rukolą. Dwie cienkie grzanki z chleba razowego z odrobiną margaryny - jedna sama, druga z 10g serka śmietankowego Piątnica, 120g pomidora, 100g rzodkiewki.

Łącznie: 263kcal, 20g białka, 26g węglowodanów, 9g tłuszczu

 

poniedziałek, 27 lutego 2012

Dzisiejsze:

Skład: 3 łyżki  (30g) płatków owisanych błyskawicznych Kupiec, 15g migdałów kalifornijskich, 4 łyżyki (16g) otrębów orkiszowych Młyny Wodne, 1 mała gruszka (ok. 80g), 5g kakao Wedel o obniżonej zawartości tłuszczu, 15g migdałów kalifornijskich, 3 tabletki słodziku, woda. 

 Łącznie 290kcal. Śniadanie wyszło większe niż zwykle, ponieważ nie będzie drugiego (za późno wstałam) ;)

 

 

 

wtorek, 21 lutego 2012

Wczorajsze śniadanko:

2 kiwi, woda, 2 łyżki otrębów orkiszowych, łyżka migdałów, 3 łyżki płatków owsianych.

Pyszne!

 

 i niedzieli (było podobnie - dodałam jeszcze nerkowców, które wylądowały na spodzie):

Wczorajsze II śniadanie:

- tradycyjnie - marchewki :D

 

- oraz jogurt pitny zero zero o smaku truskawkowym (firma Maćkowy). Serdecznie polecam - bardzo mi smakuje, a ma jedyne 33kcal/100ml (całość - 250ml). Szkoda, że a moim akademickim mieście jest niedostępny :( Przywożę go ze sobą z domu (zazwyczaj 5-6szt.), ale to nie starcza mi na długo.

- a także (rónież tradycyjnie) dwie herbaty - w wielkim kubku (tzw. nocniku :D) jest miętowa, w normalnym jest czerwona.

 

 

 

poniedziałek, 13 lutego 2012

Z małym opóźnieniem pokażę Wam mój piątkowy obiad oraz część sobotniego jedzenia.

W piątek obiad jadłam późno, dlatego nie było podwieczorku.

Skład: 2 jajka, 150g piersi z kurczaka, brokuł, rzodkiewka, sałata lodowa, kukurydza (na dnie) oraz ogórek. Lubię takie obiady :) Wyglądało to tak:

Najpierw myję i gotuję brokuł, w tym czasie przygotowuję pierś, przyprawiam (sól, pieprz, curry, kurkuma, lubczyk, imbir) i smażę bez tłuszczu lub na odrobinie oliwy. Odcedzam brokuł, przekładam do miski, do tego umyta sałata lodowa, umyta i pokrojona w plastry rzodkiewka, trochę kukurydzy, obrany i pokrojony w plastry ogórek. Jak pierś się usmaży, dorzucam do tego jajko/jajka, odrobinę solę, mieszam (jak do jajecznicy) i jak będzie gotowe przekładam do miski.

Sobotę miałam zacząć tradycyjnie już od owsianki. Podstawowy skład: 3 łyżki płatów owsianych błyskawicznych, łyżeczka kakao, trochę słodziku, 6g śliwek (wychodzą 2 sztuki), 3-4 łyżki otrębów orkiszowych, odrobina maku, woda (lub woda i mleko) i czasami również łyżka lub dwie błonnika (obecnie mam jęczmienny, ale owsiany bardziej mi smakował).

Niestety w piątek wieczorem zaczął się ciąg wypadków w kuchni i pokrzyżował mi plany. Pierwszym z nich był dość zabawny, choć zdecydowanie bolesny - zleciałam z krzesła ocierając się o jego metalowe oparcie i tym samym zdzierając sobie niezły kawał uda oraz pośladka. AŁA! W sobotę rano bardzo się spieszyłam, w miseczce przygotowałam sobie produkty na owsiankę, nalewam do niej wody i... bum! Szklana miska pękła z wielkim hukiem. Jej zawartość wylała się na podłogę, blat i kuchenkę. Byłam zła, ponieważ już wiedziałam, że nie zdążę na autobus, tym bardziej, że nie zamierzałam wyjść z domu głodna. Drugie podejście do owsianki było bardziej ubogie - bez śliwek i z mniejsza ilością płatków.

Na drugie śniadanie zjadłam bułkę fitness z Lidla z plasterkiem sera masdamer, 10g Ostrowi jogurtowej oraz warzywami. Jako, że dalej byłam głodna (zapewne przez śniadanie robione i jedzone na szybko) zjadłam marchewki. Dużo marchewek :D

Daje zrobiłam zupę z mrożonek. Woda + mrożonki + pietruszka, koperek, liść laurowy, ziele angielskie + 2 kostki warzywne z Lidla + sól, pieprz. Starczyła mi na 3 dni, więc mam ją jeszcze dziś na obiad.

na drugie danie miałam praktycznie to samo, co w piątek, ale w mniejszej wersji. Różnice: sałata lodowa -> kapusta pekińska, brak ogórka, 2 jajka -> 1 jajko, 150g piersi z kurczaka -> 120g piersi z kurczaka.

Pozostałej części jedzenia nie fotografowałam. A wczoraj zbiłam kolejną miskę ;/

 

 
1 , 2