Durszlak.pl
Kategorie: Wszystkie | INNE | KUCHNIA - DIETA | KUCHNIA - INNE | THINSPIRATION
RSS
piątek, 20 stycznia 2012

 

Dietetyczne zapychacze, to coś, co ratuje nas w chwili, gdy zjedliśmy już wszystko, co było zaplanowane, a nadal jesteśmy głodni (bądź po prostu szukamy czegoś do jedzenia). Ja już na tyle znam swój organizm, że wiem mniej więcej w jakich godzianach takie coś ma miejsce, dzięki temu podczas układania jadłospisu uwzględniam dużą ilość zapychaczy, tj. sałaty, kapusty lub marchewki (mniej). Do tej pory w ciągu jednego dnia najwięcej zjadłam 400g kapusty pekińskiej. Strasznie dużo, prawda? A pomyślcie, że oprócz tego jem jeszcze masę innych warzyw - pomidory, sałata, ogórek, czasami marchew. Byłam baaardzo najedzona, a kolejnego dnia waga pokazała przyjemny dla oka duży spadek (zapewne "przetkały" mi się jelita). Kapsuta (ja wybieram pekińską) i sałata, to zdecydowanie zdrowe zapychacze, nie przytyjemy od nich. Jednak z kapustą należy uważać na noc - zbyt duża jej ilość może pwoodować nieprzyjemne wzdęcia. Marchew również pomaga (ja mieszkam ją z 25-50g jogurtu natutalnego), ale tu musimy uważać na jej ilość ze względu na węglowodany.

Kapustę pekińską najczęściej przygotowuję w prosty sposób:

odrywam liście, odcinam brzydkie (i niesmaczne) końce, ważę, myję, osuszam ściereczką kuchenną, kładę na dece i szatkuję (raz w węższe, raz w szersze kawałki). Przekładam do miski i gotowe :)

Marchewkę jak już wspomniałam jem z jogurtem naturalnym, po wcześniejszym jej utarciu za drobnych oczkach tarki. :)

Sałata - mniej więcej miesiąc temu przerzuciłam się z masłowej na lodową. Jakoś tak zaczęła bardziejmi smakować i wychodzi ekonomiczniej, ponieważ mniej listków trafia do kosza (zazwyczaj jest ładniejsza, oprócz tego jest mniej delikatna, dzięki czemu dłużej wytrzymuje). Odrywam poszczególne liście, myję, suszę, dzielę na średniej wielkości kawałki, przekłądam do miski i chrupię :) 

Mój TŻ śmieje się, że stanowię konkurencję dla naszego królika :D I ma rację - zawsze jak jem jakieś warzywo, to podchodzi do mnie, wącha i próbuje coś ukraść :D


 

Chciałam Wam podziękować za odwiedzanie mojego bloga - jest już 1020 wejść :) 

niedziela, 15 stycznia 2012

Ponownie II śniadanie :)

Dzisiejsze - 200ml kefiru 0%, 90g banana, 10g migdałów kalifornijskich. Pychota!

sobota, 14 stycznia 2012

Ostatnio naszła mnie ochota na słodkie. W lodówce stała nietknięta Dukanowa nutella, ale miałam ochotę na coś twardszego ;p Wlałam ją (wychodziło po czubatej łyżeczce, może ciut więcej) do pojemnika na kostki lodu, włożyłam do zamrażalki i parę godzin później miałam takie oto słodkości:

Nie polecam tego gryźć ;p zbyt zimne. Ale mi bardzo smakowało kiedy kostka rozpuszczała się w buzi :)

Dukanowa nutella to mieszanka odtłuszczonego mleka w proszku,kakaa o niższej zawartości tłuszczu, serka homo 0%, słodziku,odrobiny mleka w płynie i aromatu (ja wybrałam migdałowy, orzechowego nie mogłam znaleźć niestety).

wtorek, 10 stycznia 2012

na II śniadanie - 200ml kefiru 1,5% Maluta i 135g banana zmiksowane mikserem.

 
1 , 2